Lubomir Baker recenzuje: Jakub Ćwiek „Drelich. Prosto w splot”

Bardzo się cieszę, że Jakub Ćwiek porzucił Zawiszę Czarnego i wymyślił Drelicha. Bo Drelich to naprawdę gość. Złodziej, ale jakby z przedwojennym honorem. Jest perfekcjonistą, w każdej sprawie ma kilka wariantów działania, więc o spontaniczności nie ma mowy. Właśnie dlatego, kiedy robi skok, nie ma szans, by ten się nie powiódł. Jest też doskonałym, cóż że weekendowym ojcem. Jego egzystencja wydaje się być ustabilizowana, ale wszystko ma swój kres.

Pewien gangster odkrywa, że żona go zdradza, a tym, kto przyprawił mu rogi, jest właśnie Drelich. Gangster jak to gangster, wybiera proste rozwiązania i zamierza załatwić gacha żony, a przy okazji jego rodzinę. Rusza obława na Drelicha. Fakt, że akurat w tej sprawie jest Bogu ducha winny, nie ma znaczenia.

Z całą mocą oświadczam, że to najlepsza książka sensacyjna, jaką czytałem w tym roku. I nie ma na to wpływu fakt, że nie zrozumiałem dwóch sytuacji, w których główny bohater wywinął się śmierci. Opisy walki były dokładne (zresztą autor konsultował je z fachowcem), ale moja wyobraźnia chyba w tym akurat zakresie zawiodła. Nie wpłynęło to zupełnie na fakt, że to książka, która należy do kategorii NIEODKŁADALNYCH. Akcja, język, bohaterowie – wszystko na najwyższym poziomie.

Panie Jakubie, czekam na ciąg dalszy. Czy Pan słyszy, jak niecierpliwie tupię nogą?

Podobne wpisy

  • Jan Nowicki – Dwaj Panowie

    Są książki, przez które nie można lecieć na łeb na szyję, tylko warto smakować je po trochu. Tu własnie mamy do czynienia z taką pozycją. Znakomity krakowski aktor po śmierci twórcy Piwnicy pod Baranami Piotra Skrzyneckiego wyraźnie nie przyjął do wiadomości, że odejście w zaświaty wyklucza możliwość komunikacji i dialogu. Zaczął pisać listy do przyjaciela…

  • Samanta Schweblin – Kentuki

    Możemy być podglądaczem lub podglądanym. Za obie „przyjemności” się płaci. Kiedy Verne opisywał lot ludzi na Księżyc i ich bezpieczny z tej podróży powrót, wszyscy myśleli, że to piękna bajka. Sto lat później ludzkość obserwowała lot misji Apollo 11. Kiedy Jarosław Grzędowicz w powieści „Hel 3” opisał ludzkość zamienioną w stado bezwolnych, całkowicie zewnątrzsterownych konsumentów…

  • Michel Houellebecq: Uległość

    Większość z nas, przynajmniej ta większość, której nie jest wszystko jedno, z niepokojem myśli o nadchodzących wyborach prezydenckich w Polsce. Bez względu na to, któremu kandydatowi kibicujemy, mamy powody do obaw, bo jakoś nie jest u nas dobrze. Wychodząc naprzeciw tym nastrojom postanowiłem przypomnieć książkę, która równo dziesięć lat temu zbulwersowała Europę. „Uległością” autor potwierdził…

  • Katarzyna Bonda: Do cna

    Trzecia powieść z serii, której bohaterem jest Jakub Sobieski, potwierdza, że autorka dochodzi w pisaniu kryminałów do perfekcji. Tym razem zaprasza do lektury o zbrodni, która dosłownie nicuje żołądek na drugą stronę. W żyrardowskim parku znaleziono kości ludzkie jeszcze pachnące rosołem, co wskazuje, że ktoś ugotował i spożył mięso z człowieka. Równocześnie Jakub dostaje zlecenie…

  • Magdalena Kozak – Młody

    Czasem jest tak, że czytelnicy wywierają presję na autorze, by kontynuował opowieść o świecie, który polubili. Czasem sam autor zatęskni za udanym bohaterem, bo się do drania przez lata zwyczajnie po ludzku przyzwyczaił. Nie wiem, jak było w przypadku Magdaleny Kozak i Vespera, mogę tylko podejrzewać, że zadziałały oba czynniki. Trylogia „Nocarz”, „Renegat”, „Nikt” – opowieść o świecie sił…

  • Górska przygoda zaklęta w kartach książek

      GórFanka Anna Czerwińska Pierwsza część serii, mającej ambicje pokazać ponad czterdziestoletnią karierę górską jednej z naszych najlepszych alpinistek. Barwne opowieści autorski pozwalają znakomicie wczuć się w klimat i atmosferę legendarnych lat 70., tak ważnych dla naszego alpinizmu. Mamy okazję poznać mało znane epizody z wczesnych lat tatrzańskich i alpejskich, a także doświadczenia bohaterki z pierwszej wyprawy w góry wysokie. Nowe, trzecie wydanie…