Strona głównaRecenzjaAndrea Camilleri - Uśmiech Angeliki

Andrea Camilleri – Uśmiech Angeliki

Zakochany detektyw i sycylijskie smaki

W małym miasteczku na Sycylii ktoś okrada domy miejscowych zamożnych mieszkańców. Używa tej samej techniki, jakby chciał policji dać znać, jaką metodą pracuje. Komisarz Montalbano rozpoczyna śledztwo, ale czekają go naprawdę ciężkie chwile. Otóż okazuje się, że jego narzeczona przez sen wypowiada imię innego mężczyzny, co powoduje, że sycylijska krew burzy się w komisarzu niczym całkiem młode wino, a potem trafia na kobietę, będącą potencjalną miłością jego życia, kobietę, która ucieleśnia młodzieńczy ideał urody, czyli jest Angeliką z „Orlanda Szalonego” i nawet nosi takie samo imię.

Warto dodać, że ta książka to kolejna z cyklu, który łącznie liczy prawie trzydzieści pozycji (po polsku wydano trochę więcej niż połowę) i zdobył popularność nie tylko we Włoszech. Skąd bierze się ta sympatia czytelników? Łatwo jest polubić klimat tych powieści: małe miasteczko, mocno zarysowanych, aż przerysowanych bohaterów i samego komisarza: ludzkiego, kochającego dobre jedzenie i piękne kobiety. Tak, jedzenie zajmuje zdecydowanie dużą część życia komisarza, a my wraz z nim siadamy do stołu i delektujemy się wybornymi przysmakami.

W tym tomie delektujemy się także tytułową Angeliką, która gdy się uśmiecha, to w „fugach między kafelkami na podłodze pojawiają się margerytki”, a jaskółki ćwierkają na bibliotece i biedny Montalbano z trudem sobie przypomina, że „nie ma już lat szesnastu, tylko pięćdziesiąt osiem”.

Zanurzając się w lekturę, odnajdą Państwo i zmyślny kryminał, i dużą porcję relaksu. Tomy można czytać w dowolnej kolejności, więc jeśli nie mieli Państwo dotąd okazji wpaść na Sycylię do Vigaty, warto skorzystać z zaproszenia uśmiechniętej Angeliki.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Igor Brejdygant „Wiatr”

Wszyscy widzieliśmy, co działo się w tym roku w Tatrach. Wyglądało, jakby była tam cała Polska. Mamy też nadzieję, że tyle samo czytelników znajdzie...

Marcin Matczak „Jak wychować rapera”

Bardzo nam się podoba, że osoby, które odnoszą sukces w sferze popkultury, próbują także konsumować jego owoce w formie książki. I znacznie lepiej, gdy...

Lubomir Baker recenzuje: Mariusz Kaszyński „Syrena”

To prosta, ciekawie pomyślana fabuła warszawskiego horroru. Kosa zaś to typowy dresiarski bandyta, który siłą, bo na pewno nie inteligencją, trzyma kumpli w posłuszeństwie....

Joanna Jodełka „Pamiętnik karła”

To kolejna z cyklu Siostry Raj powieść kryminalna i po fantastycznej „Córce nieboszczyka” nie wahałem się ani chwili, by sięgnąć po dalsze losy oryginalnej...

Ostatnie trzydziestolecie oczami Michela Houellebecqa

Klucz do zrozumienia współczesności i poznania myśli jednego z najbardziej kontrowersyjnych pisarzy naszych czasów. Islam, postęp technologiczny, multikulturalizm, seksualność, feminizm, eutanazja, Covid-19, stan katolicyzmu...

Lubomir Baker recenzuje: Katarzyna Bonda „Klatka dla niewinnych”

Nowa seria kryminałów ‒nowa bo pisana po dziesięciu latach przerwy ‒ której bohaterem jest Hubert Meyer, jest w moim zdaniu znacznie ciekawsza od tych sprzed lat. Zapoczątkowała...

Lubomir Baker recenzuje: Jakub Ćwiek „Drelich. Prosto w splot”

Bardzo się cieszę, że Jakub Ćwiek porzucił Zawiszę Czarnego i wymyślił Drelicha. Bo Drelich to naprawdę gość. Złodziej, ale jakby z przedwojennym honorem. Jest...

Tajemnice rodzinne wieszcza Adama

Dwa lata po napisaniu pięknego wiersza „Do M...”, dedykowanego niespełnionej miłości, Adam Mickiewicz stanął na ślubnym kobiercu. Kto i dlaczego uwiódł wieszcza? Żoną wieszcza została...
0 0 votes
Article Rating
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x