Lubomir Baker recenzuje: Milena Wójtowicz „Zaplanuj sobie śmierć”

Zakochałem się w pani Milenie wiele lat temu, gdy przeczytałem jej pierwszą powieść pt. „Podatek”. Wbrew tytułowi było to leciutkie, pełne humoru fantasy, a podatek należało płacić od magii. Dla mnie to autorka, która pisze za mało, choć w ostatnich latach się rozkręca i trzymam za nią kciuki.

Jej najnowsza powieść to komedia kryminalna, w której magii nie ma, za to jest zakład produkcyjny, w którym pewnego dnia objawia się trup. Trupa – za życia oczywiście – nikt nie lubił, a niektórzy nawet go solennie nienawidzili. Mieli za co. Jego bezpośrednia konkurentka w firmie lży denata nawet w obliczu policji. Staje się oczywiście pierwszą podejrzaną.

Jak to zazwyczaj bywa w kryminałach typu cozy mysteries , zabójcą musi być któryś z pracowników. Śledztwo – nie to oficjalne, oczywiście – toczy jeden z inżynierów, bo jest wielbicielem kryminałów. Nawet Państwo nie przypuszczają, jaką galerię niebywałych, pełnych nieoczekiwanych talentów postaci stworzyła autorka. Ich zderzenie w obliczu zbrodni zapewnia znakomitą zabawę.

Dla mnie najlepsze „kawałki” tej książki to drwina ze stosunków między działami oraz szkoleń, których przekazy utrwalone w głowach zespołu stanowią znakomite pole do wyśmiania. Moją ulubioną postacią jest behapowiec, który tak bardzo boi się wypadku w miejscu pracy, że wynajduje najbardziej przerażające zdjęcia, ilustrujące skutki nieprzestrzegania zasad BHP, by z lubością demonstrować je pracownikom. Skoro tak lubi makabrę, to może on zabił?

Podobne wpisy

  • Literacki roman(s) z Piotrem C.

    „Miłość mojego życia poznałem w styczniu. Coś takiego musiało skończyć się nieszczęściem” – tak zaczyna się najnowsza powieść tajemniczego Piotra C., mieszkańca warszawskiej Ochoty. Zapraszam do recenzji powieści „Roman(s)”. Tytułowy Roman jest prawnikiem i robi karierę w firmie finansowej, zarabia wielkie pieniądze. Jest dokładnie takim zimnym typem jak większość bohaterów Piotra C. „Ponieważ żyjemy w świecie, gdzie w miarę ogarnięty facet…

  • Michel Houellebecq: Uległość

    Większość z nas, przynajmniej ta większość, której nie jest wszystko jedno, z niepokojem myśli o nadchodzących wyborach prezydenckich w Polsce. Bez względu na to, któremu kandydatowi kibicujemy, mamy powody do obaw, bo jakoś nie jest u nas dobrze. Wychodząc naprzeciw tym nastrojom postanowiłem przypomnieć książkę, która równo dziesięć lat temu zbulwersowała Europę. „Uległością” autor potwierdził…

  • Młody Fanbook

    Natalia Uryniuk Balticarium 6-8 lat Dlaczego Bałtyk jest zimny i słodki? Jak powstaje fala? Jak wygląda omułek i ostrygojad? Balticarium to ilustrowany album o Morzu Bałtyckim, o bałtyckich zwierzętach, roślinach, portach, latarniach, tajemnicach skrytych na dnie, ale też ekologicznych zagrożeniach.  Poznamy też miasta, plaże i warte uwagi miejsca nadbałtyckich państw: Polski, Niemiec, Danii, Szwecji, Finlandii,…

  • Elżbieta Cherezińska – Harda

    Bohaterką tej historycznej powieści jest osoba, której imienia nie jesteśmy pewni, a co więcej, nie mamy dostatecznie udokumentowanej wiedzy, by z całą pewnością twierdzić, że na jej losy nie złożyły się życiorysy dwóch lub nawet trzech kobiet. Świętosława – Sigrida – Gunhilda to córka Mieszka I i Dobrawy, siostra Bolesława Chrobrego, żona króla Szwecji Eryka Zwycięskiego, następnie żona króla…

  • Stanisław Tekieli – Burdubasta bis

    W czasach, gdy matura jeszcze była naprawdę trudnym egzaminem i ci, którzy ją zdawali mogli być śmiało nazywani światłymi, a przynajmniej wykształconymi ludźmi, uczono w szkołach łaciny obligatoryjnie. Tym samym młodzi ludzie wprowadzani byli w świat kultury klasycznej, zyskiwali zdolność logicznego myślenia oraz łatwość przyswajania wielu europejskich języków. Dziś znających łacinę można policzyć na palcach jednej ręki, za to jej…

  • Tomasz Bułhak – Tata w budowie

    Mężczyźni lubią budować lapidarne wypowiedzi i takie są zapiski pana Bułhaka, który został ojcem małej Zu i zajmuje się maluchem na pełen etat. Poza duchowym przesłaniem oczywistym, że opieka nad dzieckiem to nie przelewki, ale i nie koniec świata, z książki można dowiedzieć się sporo o tym, co warto zwiedzić wokół Warszawy. Dzięki autorowi wpadłem do Modlina. Mimo wszystko, a zwłaszcza…