Strona głównaWywiadKomedia i kryminał krążą w moim krwiobiegu

Komedia i kryminał krążą w moim krwiobiegu

WYWIAD Z KATARZYNĄ GACEK

W jednym z wywiadów mówi Pani, że Pani żywiołem są komedia i kryminał…

Tak, zarówno komedia, jak i kryminał, krążą w moim krwiobiegu. Ktoś kiedyś powiedział, że pisze się takie książki, które samemu chciałoby się przeczytać. Myślę, że to właśnie mój przypadek. Wychowałam się na Chmielewskiej, chłonąc jej książki jak gąbka i zaśmiewając się do łez, a teraz w naturalny sposób dążę do tego, żeby przy moich książkach czytelnik również się uśmiechał. Poza tym pisząc tego typu literaturę, sama fantastycznie się bawię. Uwielbiam spuszczać moich bohaterów ze smyczy i patrzeć, co się zabawnego wydarzy. Oczywiście szkielet fabularny buduję bardzo starannie, ale w jego ramach daję postaciom zawsze trochę autonomii, żeby pokazali, na co ich stać. Na przykład w „M jak morderstwo” uwielbiałam pisać dialogi głównej bohaterki, Magdy, i jej przyjaciela Sikory, między nimi zawsze zabawnie iskrzyło.

Pani najnowsza powieść „W jak morderstwo” wpisuje się w bardzo popularny gatunek na polskim rynku, czyli komedii kryminalnych. Jak Pani sądzi, z czego wynika ich popularność? Czy Polacy lubią się śmiać?

O, tak, Polacy lubią się śmiać. Lubią czytać lekką literaturę, oglądać komedie i kabarety, bo kiedy rzeczywistość dookoła nas jest trudna do zniesienia, śmiech staje się najlepszą terapią. Najlepszym przykładem jest ogromna popularność w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych książek Joanny Chmielewskiej.

A Pani co lubi czytać?

Po pierwsze – uwielbiam wracać do książek mojego dzieciństwa. Ostatnio robiąc porządki na półkach, znalazłam „Baśnie z dalekich wysp i lądów”, przepięknie opracowane bajki z najdalszych zakątków świata. To tam pierwszy raz przeczytałam słowo „gazela” i do dzisiaj jest ono jednym z moich ulubionych. „Narzeczony z morza”, „Bajki o wróżkach i czarodziejach”… – co jakiś czas zaglądam do tych książek choćby po to, by poczuć na nowo melodię opowieści, która wydawała mi się, jako dziecku, magiczna. Po drugie, co oczywiste, czytam sporo kryminałów i sensacji. Coben, Geritssen, Nesbo, Lackberg, a ostatnio, jedna za drugą, Karin Slaughter. Z pisarzy polskich najbardziej cenię Chmielarza. Po trzecie – lubię z książek czerpać wiedzę, dlatego co jakiś czas porywam się na opracowania popularnonaukowe, reportaże i biografie. Jestem na przykład pod ogromnym wrażeniem „Od zwierząt do Bogów” i „Homo deus” Harariego, natomiast z reportaży polecam „Służące do wszystkiego” i fantastyczną „Koronkową robotę” o sprawie Gorgonowej.

W jak morderstwo” to Pani pierwsza indywidualna książka, a ma Pani na koncie już wiele tytułów (powieści pisane z Agnieszką Szczepańską czy wspólna książka z Markiem Kamińskim). Czy to duża różnica – pisać z kimś czy samemu?

Wspólne pisanie to temat rzeka. Rzeczywiście, swoją przygodę z literaturą zaczęłam od duetu z Agnieszką Szczepańską. To był fantastyczny czas, bo wspólne pisanie, zwłaszcza książek kryminalnych, niewątpliwie ma swoje plusy. Obie czuwałyśmy nad przebiegiem akcji, co pozwalało na dużo większą precyzję. Jedna kontrolowała proces myślowy drugiej, i dzięki temu udało się uniknąć wielu wpadek i gaf. Schody zaczynały się w momencie, kiedy przystępowałyśmy do pisania. Pogodzić ogień z wodą, czyli dwie różne stylistyki, na poziomie języka jest bardzo trudne. Więc tak jak teraz podczas samodzielnego pisania brakuje mi kogoś, kto pilnowałby ze mną akcji, tak na płaszczyźnie słów wszystko nagle staje się dużo prostsze, kiedy nie trzeba się kłócić o przymiotniki.

Czy Pani bohaterka Magda pojawi się w kolejnym kryminale?

Magda już się nie może doczekać, kiedy znowu wkroczy do akcji. W drugim tomie ponownie będzie zaangażowana w śledztwo i znowu ofiarą mordercy padnie osoba bardzo jej bliska. Więcej szczegółów oczywiście nie zdradzę, ale zapewniam, że moja bohaterka będzie dużo lepiej niż w pierwszej części wykorzystywać swój intelekt oraz intuicję.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Self-publishing, czyli wydaj własną książkę

Tą publikacją zaczynamy przewodnik dla tych, którzy chcą wydać swoją książkę samodzielnie, ale nie bardzo wiedzą, jak się do tego zabrać i z czym...

Lubomir Baker recenzuje: Naomi Novik Scholomance

Lubomir Baker tym razem rusza, by zmierzyć się z YA! Lekcja pierwsza. Mroczna wiedza Efekt „wow” Pani Naomi Novik po raz kolejny mnie porwała. Wiem, że...

PISARZ ‒ BOHATER

Ostatnio ukazało się sporo książek, których bohaterami się pisarze. Powieści te reprezentują różne gatunki, więc zapewne każdy znajdzie dla siebie coś miłego. Wybraliśmy kilka...

Cień utraconego świata Nowa saga fantasy – mówią, że znakomita

Fabryka słów właśnie wypuściła pierwszą, grubaśną część nowej sagi fantasy Jamesa Islingtona pt. „Cień utraconego świata” . Dobra wiadomość jest taka, że autor już...

Lubomir Baker recenzuje:

Przeczytałem i jestem na głodzie. Autor zrobił mi wielkie świństwo, bo tak barwnie opisał Gorce, że ledwo usiedziałem na fotelu. Turbacz, Lubań i Kudłoń śnią mi się...

Pisarze z okazji Dnia Języka Ojczystego, czyli magazyn książkożerców „Fanbook” prezentuje

W rozmowie z magazynem „Fanbook” Państwa ulubieni pisarze odpowiadają na pytania: - Jak wspominają maturę z języka polskiego? - Jaka kwestia językowa sprawia im najwięcej kłopotu? -...

Teraz zawsze mam z kim prowadzić gorące dyskusje na książkowe tematy

W internetowym plebiscycie książka Julii Biel ze zdecydowaną przewagą nad konkurencją zajęła pierwsze miejsce, zdobywając tytuł KSIĄŻKI LATA 2020. Redakcja magazynu "Fanbook" zaprosiła do...

Charles Bukowski – O piciu

Impertyw pisania i picia – bardzo smutna książka Dość bezrefleksyjnie podszedłem do lektury tej książki i beztrosko oczekiwałem zabawnych historii, związanych z życiem alkoholika, pewnie...
0 0 votes
Article Rating
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x