Drás Cserna-Szabó, Benedek Darida – Wielka księga kaca, czyli pieczemy, gotujemy na kacu

Kiedy miesza się zbyt wiele alkoholi o zróżnicowanym woltażu podczas jednej biesiady, skutki są łatwe do przewidzenia. Nikt jednak nie powiedział, że gdy zmiesza się w jednej książce wiele tematów różnego kalibru, osiągnie się podobny wynik. Czy można więc jednocześnie napisać książkę kucharską, książkę o piciu i kacu oraz książkę o literaturze i historii? Można, bo dwójce Węgrów się udało. Otrzymaliśmy ciekawy, erudycyjny konglomerat, który dobrze jest kosztować po trochu. Autorzy podjęli się stworzenia nowej dziedziny nauki zwanej kacologią. Brną przez wieki ludzkich dokonań, wyszukując największych opojów, najlepsze popijawy i najoryginalniejsze przepisy idealne na kaca. Przyjemnie jest wędrować od Sokratesa, który ponoć nigdy się nie upijał, mimo że pił równo z innymi, przez Moskwę w chwili, gdy odwiedza ją Bułhakowski Woland, aż po pijackie perypetie Hrabala i Bukowsky’ego. Jak to przy piciu – trzeba być gotowym na różne nieprzyjemne obrazki, niesmaczne żarty, łatwe, bo pijane kobiety i nieprzystojnie zachowujących się panów. Z przyjemnością przyznaję, że nigdy nie czytałem tak ciekawie napisanych przepisów. Rzecz jasna nie chodzi mi o samą ich zawartość merytoryczną, bo na tym się nie znam, ale o styl pełen angdot, smaczków i żarcików. Żałuję tylko, że tak mało w tej książce jest odniesień do średniowiecza – to trochę tak, jakby ludzkość przez blisko tysiąc lat trwała w trzeźwości!

Podobne wpisy

  • Magdalena Kozak – Młody

    Czasem jest tak, że czytelnicy wywierają presję na autorze, by kontynuował opowieść o świecie, który polubili. Czasem sam autor zatęskni za udanym bohaterem, bo się do drania przez lata zwyczajnie po ludzku przyzwyczaił. Nie wiem, jak było w przypadku Magdaleny Kozak i Vespera, mogę tylko podejrzewać, że zadziałały oba czynniki. Trylogia „Nocarz”, „Renegat”, „Nikt” – opowieść o świecie sił…

  • Gary John Bishop Unf*ck yourself – Napraw się

    Dlaczego sięgnąłem po amerykański przewodnik pożyciu, skoro nie znoszę tego typu książek? Spodobał mi się podtytuł książki: „Mniej myśl, więcej żyj”, a poza tym napisano do mnie, że to będzie jak policzek, który otrzymam od wszechświata. W kwestii policzka, to wszechświat raczej spudłował albo nie chciało mu się we mnie celować, a i z poradą, by mniej myśleć, jest krucho….

  • Robin Cook – Szarlatani

    Cook specjalizuje się w książkach nazywanych medycznymi thrillerami. Ponieważ to zawodowy lekarz, wie, o czym pisze, stąd duży realizm jego powieści. Ma też niezaprzeczalną smykałkę do opowiadania wciągających historii i dlatego tak przyjemnie się czyta jego prozę. W „Szarlatanach” młody, niezwykle zdolny rezydent wyjątkowo nowoczesnego szpitala – Noah Rothauser zostaje uwikłany w nieprzyjemną i zagrażającą jego karierze sytuację. Podczas operacji, którą…

  • Katarzyna Bonda: Kolekcjoner lalek

    Katarzyny Bondy nie trzeba miłośnikom kryminałów przedstawiać. Każdy z nich/z nas ma ulubionego bohatera: profilera Huberta Meyera, detektywa Jakuba Sobieskiego lub profilerkę Saszę Załuską. Do tej całkiem barwnej kolekcji dołącza teraz policjantka Lena Silewicz. Oczywiście – zgodnie z niepisaną zasadą budowania postaci tropiącej złoczyńcę w kryminale – nie ma lekko. Dlaczego? Ponieważ pochodzi z policyjnej…

  • Lubomir Baker recenzuje:

    Przeczytałem i jestem na głodzie. Autor zrobił mi wielkie świństwo, bo tak barwnie opisał Gorce, że ledwo usiedziałem na fotelu. Turbacz, Lubań i Kudłoń śnią mi się co noc. W czasach narzuconego nam przymusowego zamknięcia wydawanie takich książek to znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem. Jednak dla bohaterki thrillera ta wycieczka w Gorce z pewnością nie należała do miłych….

  • Remigiusz Mróz – Iluzjonista

    W 1988 roku Gerard Edling prowadził śledztwo, które zakończyło się ujęciem i skazaniem sprawcy serii zagadkowych zabójstw. Z racji ich tajemniczego charakteru, w kronikach kryminalnych morderca nazywany był Iluzjonistą – długo zwodził śledczych, a zabójstw dokonywał tak, by dowody wskazywały na inne osoby. Jego ofiar nie łączyło nic poza tym, że na ich skórze znajdował…