Strona główna Wywiad Zabieram czytelników w podróż

Zabieram czytelników w podróż

PO CYKLU O TEMERAIRZE AUTORKA WYDAŁA DWIE NOWE KSIĄŻKI: „WYBRANĄ” I „MOC SREBRA”, KTÓRE WŁAŚNIE POJAWIŁY SIĘ NA NASZYM RYNKU. POLSKIM CZYTELNIKOM NAOMI NOVIK OPOWIADA O WPŁYWIE RODZINNEJ PRZESZŁOŚCI NA PISARSTWO I SILNYM ZWIĄZKU BAŚNI Z ŻYCIEM.

Przez wiele lat publikowała Pani wyłącznie książki z cyklu o Temerairze, a w ostatnich latach ukazały się WybranaMoc srebra, powieści w dużej mierze oparte na przeżyciach Pani rodziców i niewątpliwie bardziej osobiste. Czy praca nad tymi dwiema książkami wymagała większego zaangażowania emocjonalnego?

Kiedy piszę, zawsze jestem emocjonalnie związana z bohaterami i ich historią w danym czasie. To coś, co motywuje mnie do pisania. Ale przy WybranejMocy srebra sam research był związany z emocjami. Starałam się przekopać przez świat w mojej pamięci, który został stworzony przez moich rodziców, ich historię i opowieści.

Moc srebra opowiada o rzeczywistych doświadczeniach Żydów w Europie Wschodniej, ale jako powieść z gatunku fantasy nawiązuje również do bogatych tradycji baśniowych, od opowieści braci Grimm do mitologii słowiańskiej. Czy trudno było zachować równowagę między tymi różnorodnymi elementami?

Dla mnie było to wszystko splecione na wielu poziomach. Mam poczucie, że baśnie są tak naprawdę mocno powiązane z ludzkim życiem, ponieważ w głównej mierze są to historie często opowiadane i zmieniane przez ludzi od pokoleń. Na przykład gawędziarz opowiadający historię grupie ludzi czy niania próbująca uśpić dzieci. Te wszystkie opowieści często nie mają jednej ustalonej wersji. Na przykład nie ma jednej „właściwiej” wersji baśni o Rumpelsztyku (która zmieniała się między wydaniami książek). Są po prostu różne jej wersje. Te wszystkie opowieści wyrastają z życia ludzi, którzy je opowiadają; ich lęków, nadziei czy pragnień. Dlatego uważam, że baśnie są dobrą bazą, by rozbudować historię i pozwalają na dodawanie szczegółów o prawdziwym życiu.

 W cyklu o Temerairze obserwowaliśmy wydarzenia z punktu widzenia kapitana Laurence’a albo Temeraire’a, w Wybranej jedyną narratorką była Agnieszka. W Mocy srebra natomiast mamy wielu narratorów i wiele punktów widzenia na rozgrywające się wydarzenia. Dlaczego zdecydowała się Pani na taki zabieg w wypadku tej akurat historii?

Chciałam, żeby w Mocy srebra było kilku narratorów, ponieważ początkowo Miryem, Wanda i Irina nie są w społeczności. Tak naprawdę na początku są odizolowane, same, bez siły i mocy oraz bez wsparcia wspólnoty. Muszą na własną rękę rozwinąć relacje między sobą i czułam, że czytelnicy powinni zobaczyć, co siedzi w każdej z tych postaci, żeby je zrozumieć.

Na początku, w oryginalnej wersji Mocy srebra, która była zaledwie opowiadaniem, Miryem była głównym narratorem. Wynikało to z tego, że pozostałe osoby były raczej drugoplanowe, niezbyt widoczne dla czytelnika, widziane jedynie z jej perspektywy. Na pewnym etapie zrozumiałam, że Miryem ocenia je błędnie. Chciałam to więc przedstawić z innego punktu widzenia i całościowo zaangażować ją w zrozumienie pozostałych postaci.

Akcja Mocy srebra rozgrywa się w fikcyjnym przedindustrialnym świecie, ale książka ta porusza rzeczywiste i wciąż aktualne problemy: antysemityzm, nietolerancję, prześladowania, patriarchalne stosunki. Czy ważne dla Pani jest to, żeby powieści fantasy nie były czystym eskapizmem?

Wydaje mi się, że eskapizm jest trochę jak ucieczka z domu, a mnie bardziej interesuje coś na miarę podróży. Myślę, że podróżowanie do innych miejsc, zupełnie odmienne spojrzenie na niektóre sprawy czy poznawanie nowych ludzi, w życiu lub przez sztukę, to doświadczenia, które nas otwierają. Pozwalają nam na powrót do domu i spojrzenie na świat z nowej perspektywy i z nową wiedzą.

Tak naprawdę nie uważam, szczerze mówiąc, by były to aktualne tematy. Coś cały czas czai się niedaleko nas, w ciemnym lesie, co czasami sprawia, że jesteśmy zdesperowani albo żądni tego żeby stać się złym. Ten głód zła jest powodem wszystkich opresji, ponieważ jeśli ktoś jest wiecznie dręczony, ktoś inny na tym zyskuje. Uważam, że powinno się o tym głośno mówić i ujawniać takie wydarzenia, ponieważ jeśli nie chcemy o takich sprawach pisać czy opowiadać, tak naprawdę w prawdziwym życiu również chowamy się przed taką tematyką.

Cykl o Temerairze opowiadał o wojnie toczonej w Europie, a jego akcja przenosiła się również do różnych rejonów Azji, do Afryki, Australii i Ameryki Południowej, ale nie do Ameryki Północnej. WybranaMoc srebra z kolei odwołują się głównie do tradycji wschodnioeuropejskiej. Wszystkie Pani książki są zdecydowanie mało amerykańskie. Czy wynika to z tego, że czuje się Pani bardziej związana ze swoimi dziedzictwem europejskim niż z Ameryką?

Myślę, że to znowu kwestia moich zainteresowań podróżami. Kiedy jestem gdzieś wewnątrz swojej wyobraźni, lubię być daleko od moich doświadczeń i miejsc, które znam. Chcę wędrować w kierunku czegoś nowego, nieodkrytego i zabrać w tę podróż moich czytelników.

0 0 vote
Article Rating
Poprzedni artykułNigdzie indziej
Następny artykułMoje książki są pisane emocjami
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Teraz zawsze mam z kim prowadzić gorące dyskusje na książkowe tematy

W internetowym plebiscycie książka Julii Biel ze zdecydowaną przewagą nad konkurencją zajęła pierwsze miejsce, zdobywając tytuł KSIĄŻKI LATA 2020. Redakcja magazynu "Fanbook" zaprosiła do...

Charles Bukowski – O piciu

Impertyw pisania i picia – bardzo smutna książka Dość bezrefleksyjnie podszedłem do lektury tej książki i beztrosko oczekiwałem zabawnych historii, związanych z życiem alkoholika, pewnie...

Alek Rogoziński – Teściowie w tarapatach

Czy Góry Świętokrzyskie wytrzymają napór teściowych? Kazimiera i Maja to dwie starsze panie, których poza wiekiem i poza dziećmi, będących małżeństwem, nic nie łączy. Jedna...

„Virion. Zamek” już w księgarniach! Zapraszamy na spotkanie premierowe z Andrzejem Ziemiańskim!

Zapraszamy na spotkanie online z Andrzejem Ziemiański - pisarzem fantastycznym, twórcą największego Imperium, ojcem Viriona - Szermierza Natchnionego. Na fanpage'u Fabryki Słów we wtorek,...

Andrea Camilleri – Uśmiech Angeliki

Zakochany detektyw i sycylijskie smaki W małym miasteczku na Sycylii ktoś okrada domy miejscowych zamożnych mieszkańców. Używa tej samej techniki, jakby chciał policji dać znać,...

Papcio Chmiel nie żyje

Dziś w nocy odszedł w wieku 97 lat Papcio Chmiel, twórca postaci Tytusa, Romka i A’Tomka. Papcio Chmiel, a właściwie Henryk Chmielewski urodził się 7...

TRAGEDIA, SUSPENS I MORDERSTWO, czyli thriller psychologiczny doskonały

B.A. PARIS – magiczna autorka o niesamowitej sile przyciągania. Ciepła, miła, karierę pisarską zrobiła, gdy odchowała dzieci. Jej talent wybuchł nagle, przebojem wdarła się...

Jestem człowiekiem spełnionym

Spotkania z Markiem Krajewskim to teatr sam w sobie. Trzeba widzieć mimikę, słysząc tembr i modulację głosu, by w pełni odczuć to, jakim panującym...
0 0 vote
Article Rating
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x