Strona głównaA to ciekaweKto napisał dzieła Szekspira

Kto napisał dzieła Szekspira

Czy to w ogóle możliwe, że Szekspir – największy dramatopisarz Anglii, a pewnie i świata – w ogóle nie istniał? A jeśli tak, to kto jest autorem wszystkich jego dzieł? Do dziś literaturoznawcy spierają się o to, obrzucając się wymyślnymi epitetami, w których „szachraje”, „dyletanci”, „stalinowska linia” czy „czysty nonsens” wskazują, jak wielkie emocje budzi do dziś człowiek, którego 400-lecie śmierci właśnie obchodzimy.

Przyjrzyjmy się na początku uładzonej wersji życiorysu Williama Szekspira, wersji, którą poznają uczniowie w szkołach i której bronią anglosascy naukowcy. Przyszedł na świat w kwietniu 1954 roku w Stratford-upon-Avon. Daty dziennej nie znamy, tak jak nie jesteśmy pewni, jak podpisywał się Willi, bowiem odkryto blisko 100 wersji brzmienia jego nazwiska. Pisownia w czasach elżbietańskich nie była ujednolicona, stąd rozmaitość zapisów: Shake-speare, Shakespeare, Shakspere, Shaxper itp. Jego ojciec był rękawicznikiem i lokalnym politykiem. Will miał siedmioro rodzeństwa. Jako młody chłopak kształcił się w miejscowej szkole, którą najprawdopodobniej musiał opuścić, gdy ojcu nie powiodły się interesy. Nic nie wiadomo, by później kontynuował edukację, ale pracował na szlacheckich dworach jako guwerner i aktor.

Mając 18 lat ożenił się ze starszą od siebie o osiem lat Anną Hathaway. Powodem ślubu był najprawdopodobniej błogosławiony stan oblubienicy. W 1583 roku narodziła się Susanna, a dwa lata później bliźniaki: Hamneth (dożył 11 lat) i Judith. Po narodzinach bliźniąt nastąpił okres, który badacze nazywają straconymi latami, bowiem zupełnie nie wiadomo, co przez kolejne siedem lat robił William. Teorie są rozliczne, jedni widzą go w więzieniu, inni w podróży po Europie, kolejni domniemują, jakoby służył w wojsku lub w szlacheckim domu albo też wybrał się do Londynu i tam dołączył do grupy teatralnej. Cokolwiek się z nim wtedy działo, w 1592 roku był już wymieniony jako członek Trupy Lorda Szambelana, która po objęciu tronu przez Jakuba I nazwana została King’s Men.

Willi zdobywa pieniądze
Czym zajmował się wówczas William? Podobno dbał o finanse trupy, czasami grywał nieduże role i zaczął pisywać sztuki. To dzięki jego zabiegom trupa uzyskała patronat królewski. Szekspirowi musiało się nieźle powodzić, skoro mógł współfinansować budowę teatru The Globe. Niebawem kupił dom w Londynie i posiadłość w rodzinnym Stratford. Dla ojca wystarał się o nadanie szlacheckiego herbu. Żona Szekspira nadal mieszkała w Stratford i tam też na trzy lata przed śmiercią wrócił dramatopisarz. Pochowano go w miejscowej kolegiacie pw. św. Trójcy, wmurowując w ścianę popiersie. Zasłużył na to nie jako słynny autor, ale jako zamożny człowiek, który po prostu kupił sobie ten przywilej. Co ciekawe, pierwotnie nie trzymał w ręce pióra, ale sakiewkę z ziarnem.

Dwa obozy
Tyle oficjalna biografia. Fakty powyżej opisane, choć chwilami niepewne, nie budzą większych kontrowersji. Natomiast sporne jest samo autorstwo dzieł dramatycznych w liczbie 38 i 154 sonetów. Jakkolwiek obóz zwany stratfordczykami, reprezentowany przez uczelnie, oficjalne instytuty i fundacje uważa podważanie autorstwa Szekspira za nonsens, istnieją zażarci przeciwnicy tezy, jakoby nie najlepiej wykształcony aktor i przedsiębiorca, pochodzący z dolnych warstw społecznych mógł być obdarzony tak wybitnym talentem i równie rozległą wiedzą o świecie, historii i kulturze, by dał radę stworzyć dzieła tej miary co Hamlet, Makbet czy Romeo i Julia. Zwolennicy tezy, że William
Shake-speare to po prostu pseudonim literacki zwani są rewizjonistami. Za kluczową kwestię uznają dotarcie do prawdy i wyjaśnienie, kto naprawdę napisał sygnowane tym pseudonimem dzieła. Uniwersyteccy naukowcy uważają ich rozważania za niewarte zajęcia. Nie dopuszczają do dyskusji ani publikacji w naukowych opracowaniach jakichkolwiek artykułów poddających w wątpliwość istnienie i autorstwo Szekspira. Rewizjoniści zaś krzyczą o ograniczeniu swobody badań naukowych oraz pogwałceniu uniwersyteckiej wolności wypowiedzi.

Dlaczego nie Szekspir?
Jakimi argumentami szermują rewizjoniści? Po pierwsze wysuwają tezę braku stosownego wykształcenia Williama. Skąd prosty chłopak miałby wiedzieć tak wiele o historii – w tym starożytnej i średniowiecznej, geografii, kulturze, sztuce, życiu wielkiego dworu i polityce? Po wtóre pytają, dlaczego skoro taki był utalentowany, za jego życia nikt o nim nie pisał, nikt go nie portretował, nikt nie zadbał, by zatrzymać rękopisy jego dzieł? Nie zachował się żaden! Popiersie Szekspira to typowy pochówek zamożnego człowieka, wyobrażonego z sakiewką, bez odwołań do pisarskiej profesji. Pióro dodano około sto lat później. Najbardziej zaś oczywistą dla rewizjonistów kwestią jest autorstwo sonetów, których większość adresowana jest do mężczyzny, tak więc ich autorem nie mógł być ten William Szekspir, którego biografię opisaliśmy powyżej. Ten bowiem człowiek pochodził z głęboko religijnej rodziny, miał żonę i dzieci, sam także był konserwatywny.
Stratfordczycy odpowiadają na to (jeśli odjąć odsądzanie od czci, wiary i rozumu głosicieli powyższych też), że braki w wykształceniu Szekspir mógł nadrobić podczas owych siedmiu „straconych lat”, fakt zdobycia większej sławy po śmierci dotyczy wielu artystów, stąd małe zainteresowanie współczesnych osobą i twórczością Szekspira. Popiersie z sakiewką to wyraz dumy Szekspira z faktu, że został szlachcicem. Sprawa zaś homoseksualizmu, która była w owych czasach karana śmiercią, nie była jednak wcale rzadka i orientacja biseksualna nie dziwi badaczy ani trochę. Świadczy o niej nawet fakt trzymania żony z dala od Londynu, w którym zwłaszcza w kręgach artystów wiele mogło się zdarzyć i wiele mogło ujść na sucho. Tym bardziej, że i sam król Jakub I posądzany był o skłonności homoseksualne.

Kto był Szekspirem?
Do grona rewizjonistów zaliczali się między innymi Charles Dickens, amerykański poeta Walter „Walt” Whitman, Mark Twain, Zygmunt Freud, H. G. Wells oraz wielu innych ludzi pióra i nauki. Rewizjoniści metodycznie badają poszlaki, które pozwolą ustalić, kto w takim razie pisał genialne dzieła i podpisywał się jako Szekspir. Do najczęściej wymienianych w tym kontkeście konkurentów należą: Christopher Marlow, Edward de Vere oraz Francis Bakon. Marlow był dramatopisarzem o wielkich zasługach dla elżbietańskiego teatru i został zabity w bójce w 1593 roku, na rok przed ukazaniem się drukiem pierwszych dzieł Szekspira. Autor teorii o jego autorstwie Calvin Hoffmann uważa, że ta właśnie koincydencja świadczy na korzyść Marlowa. Pisarz oskarżony o herezję i bluźnierstwo nie mógł uniknąć najwyższej kary. Dlatego upozorowano jego śmierć w pojedynku, a osobą, która wszystko zorganizowała był lord Francis Walsingham. Stąd większość sonetów dedykowana jest panu W. H. (od Walsing-Ham, analogicznie do zapisu pseudonimu Shake-Spear). W 1920 roku pojawiła się teoria, jakoby pod pseudonimem Szekspira ukrywał się dworzanin, arystokrata i poeta Edward de Vere. Ten miał dość ambicji, talentu, wiedzy o świecie i obycia, by stworzyć dzieła „na miarę Szekspira”, jednak z powodu arystokratycznego pochodzenia nie mógł upubliczniać ich pod własnym nazwiskiem. Warto dodać, że autorstwo szekspirowskich dzieł przypisywano także samej Elżbiecie I.
Jakakolwiek jest prawda o Szekspirze, jego twórczość nadal święci triumfy w cywilizowanych kręgach na całym świecie i jest jednym z najdoskonalszych tworów literackich wszech czasów.

Warto zajrzeć do:

◆ Kod Szekspira, Virginia Fellows
◆ Szyfr Szekspira, Jennifer Lee Carrell
◆ Stwarzanie świata, Stephen Greenblatt
◆ William Szekspir, AnthonyHolden
◆ Stanisław Helsztyński, Człowiek ze Stratfordu
◆ George Bidwell, Łabędź z Avonu

Andrzej Krajczy

0
0
votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Igor Brejdygant „Wiatr”

Wszyscy widzieliśmy, co działo się w tym roku w Tatrach. Wyglądało, jakby była tam cała Polska. Mamy też nadzieję, że tyle samo czytelników znajdzie...

Marcin Matczak „Jak wychować rapera”

Bardzo nam się podoba, że osoby, które odnoszą sukces w sferze popkultury, próbują także konsumować jego owoce w formie książki. I znacznie lepiej, gdy...

Lubomir Baker recenzuje: Mariusz Kaszyński „Syrena”

To prosta, ciekawie pomyślana fabuła warszawskiego horroru. Kosa zaś to typowy dresiarski bandyta, który siłą, bo na pewno nie inteligencją, trzyma kumpli w posłuszeństwie....

Joanna Jodełka „Pamiętnik karła”

To kolejna z cyklu Siostry Raj powieść kryminalna i po fantastycznej „Córce nieboszczyka” nie wahałem się ani chwili, by sięgnąć po dalsze losy oryginalnej...

Ostatnie trzydziestolecie oczami Michela Houellebecqa

Klucz do zrozumienia współczesności i poznania myśli jednego z najbardziej kontrowersyjnych pisarzy naszych czasów. Islam, postęp technologiczny, multikulturalizm, seksualność, feminizm, eutanazja, Covid-19, stan katolicyzmu...

Lubomir Baker recenzuje: Katarzyna Bonda „Klatka dla niewinnych”

Nowa seria kryminałów ‒nowa bo pisana po dziesięciu latach przerwy ‒ której bohaterem jest Hubert Meyer, jest w moim zdaniu znacznie ciekawsza od tych sprzed lat. Zapoczątkowała...

Lubomir Baker recenzuje: Jakub Ćwiek „Drelich. Prosto w splot”

Bardzo się cieszę, że Jakub Ćwiek porzucił Zawiszę Czarnego i wymyślił Drelicha. Bo Drelich to naprawdę gość. Złodziej, ale jakby z przedwojennym honorem. Jest...

Tajemnice rodzinne wieszcza Adama

Dwa lata po napisaniu pięknego wiersza „Do M...”, dedykowanego niespełnionej miłości, Adam Mickiewicz stanął na ślubnym kobiercu. Kto i dlaczego uwiódł wieszcza? Żoną wieszcza została...
0 0 votes
Article Rating
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x