Andrzej Pilipiuk: Ludzie którzy wiedzą
Rekomendowałem już Państwu „Traktat o higienie”, imponującą rozmiarami i rozmachem książkę, w której Fabryka Słów zebrała opowiadania o doktorze Skórzewskim. Tym razem dostajemy Roberta Storma na tysiącu (prawie dokładnie) stronicach. Robert Storm to mój ulubiony bohater bezjakubowych opowiadań Andrzeja Pilipiuka. Niewtajemniczonym wyjaśniam, że „bezjakubowy” oznacza tom, w którym nie występuje Jakub Wędrowycz, bodajże największy opój…